Polemiki i sprostowania

Oświadczenie w sprawie publikacji felietonu Gazety Wybroczej

Data publikacji 12.02.2014

Oświadczenie w sprawie publikacji felietonu „Kradną i niszczą, a policja mówi, że przestępstwa nie ma”.

21 stycznia 2014 r. w Gazecie Wyborczej ukazał się komentarz Marka Mamonia "Kradną i niszczą, a Policja mówi, że przestępstwa nie ma".
Wspomniany tekst zawiera nie tylko nierzetelne i niesprawdzone informacje, ale również sformułowania, które pomawiają częstochowskich policjantów, narażając ich na utratę zaufania społecznego.

W artykule tym redaktor nie dopełnił należytej staranności w zbieraniu informacji, do czego obliguje go wykonywany zawód. Przyjmując z góry tezę, iż zatrzymani sprawcy dokonali kradzieży z włamaniem, nie podjął próby sprawdzenia, dlaczego czyn nosi znamiona tylko i wyłącznie kradzieży. Taka swobodna interpretacja sprawy i w konsekwencji opublikowanie błędnej informacji, jest nadużyciem, które uniemożliwiło odbiorcy odróżnienie faktów od prywatnych opinii autora.  Także sugerowanie w tym kontekście  nieuczciwego działania funkcjonariuszy, jest wyjątkowo krzywdzące  i rzucające  cień na policyjną służbę.

Niestety, autor tekstu (tylko z sobie wiadomych powodów) zaniechał próby sprecyzowania informacji. Gdyby bowiem podjął się rzetelnego wyjaśnienia problemu, a tym samym pozwolił Policji na przedstawienie powodów takiej kwalifikacji przestępstwa, uzyskałby informację, iż baki pojazdów nie były zabezpieczone. Także korki wlewu paliwa w samochodach nie były zamknięte, ani zabezpieczone w jakikolwiek inny sposób.  Sprawcy, aby dokonać kradzieży, nie wyłamali zamka, nie zrobili dziury w baku, nie przecięli przewodów ( jak sugeruje autor). Nie dokonali również  żadnych zniszczeń. 

Odpowiadając na zadane przez autora pytanie, należy podkreślić, iż nie każda kradzież paliwa wiąże się z pokonaniem  specjalnych zabezpieczeń w zamkniętym baku. Zwłaszcza w starych typach samochodów.
A więc dlaczego autor  wprowadza w błąd czytelników?  Dlaczego nie precyzuje informacji, w kontekście uzyskanego stanowiska Policji, mówiącego o kradzieży paliwa – a nie kradzieży z włamaniem?  Odpowiedź  powinna wiązać się   odpowiedzialnością dziennikarza za treść przekazu, tym bardziej, iż autor, zapominając o jakże ważnej zasadzie oddzielenia informacji od komentarza,  nie pozwolił czytelnikowi na indywidualną ocenę sytuacji.
Szkoda również, iż relacjonując niesprecyzowane informacje nie dołożył starań  w uszanowaniu zasady prawdy i uczciwości w działaniach na rzecz czytelników gazety.


Oficer Prasowy
Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie
podinsp. Joanna Lazar